Instytucje finansowe chcą jeszcze inwestować w nieruchomości, ale wkrótce może się to zmienić

Instytucje finansowe chcą jeszcze inwestować w nieruchomości, ale wkrótce może się to zmienić

Jak wynika z wydanego przez KPMG International raportu pt. „Property Lending Barometer 2019. A survey of banks on the prospects for real estate sector lending in Europe”, inwestycje w sektorze nieruchomości w Europie są stabilne, ale jest też wiele czynników niepokojących.

Raport jest oparty na odpowiedziach blisko 70 respondentów, reprezentujących instytucje finansowe z 15 krajów Europy. Jak wynika z zebranych ankiet, banki chętnie udzielają kredytów na projekty deweloperskie. Finansiści zwrócili jednak jednocześnie uwagę na czynniki niesprzyjające inwestycjom, jak spowolnienie gospodarcze w części krajów europejskich. Pomimo to na razie nie zamierzają zaprzestać angażowania się w przedsięwzięcia w tym sektorze. W naszym regionie Europy Środkowowschodniej są to przede wszystkim nieruchomości biurowe, w pozostałych państwach z kolei mieszkaniowe. W Polsce jednakże w ostatnich latach zauważano zmniejszone inwestycje w nieruchomości handlowe.

Według danych KPMG, pierwsze półrocze 2019 roku charakteryzowała tendencja spadkowa. Całkowity wolumen inwestycji nieruchomościowych w Europie był mniejszy o 15 proc. niż w analogicznym okresie poprzedniego roku i osiągnął 114,3 mld euro. Jako przyczyny takiego stanu wskazuje się m.in. niepewne perspektywy gospodarcze, zmieniający się popyt czy zawirowania polityczne, w tym te dotyczące Brexitu czy wojny handlowej między Chinami a Stanami Zjednoczonymi i postawy Unii Europejskiej w tej sprawie. Ten ostatni czynnik szczególnie był odczuwalny na rynku niemieckim.

Inaczej jednak na tym tle przedstawia się rynek środkowoeuropejski. Tutaj w przeciągu ostatnich 5 lat całkowity wolumen inwestycji znacząco wzrósł. Dotyczy to Czech, Polski, Węgier, Rumuni, Słowacji i Bułgarii. W tych państwach, w okresie od stycznia do czerwca 2019 roku, łączna wartość inwestycji w nieruchomości wyniosła 5,5 mld euro. Z tego udział Polski to aż 52 proc. Nie ma jednak pewności, że tak optymistyczne dane utrzymają się w przyszłości. Spowolnienie gospodarcze, które już jest bardzo mocno odczuwalne w Niemczech może w niedługim czasie odbić się na rynkach powiązanych z gospodarką niemiecką, dotyczy to także naszego kraju.

Dodaj komentarz