Płace nie nadążają za rosnącymi cenami mieszkań

Płace nie nadążają za rosnącymi cenami mieszkań

Nie ustaje wzrost cen na rynku mieszkań. Polska znajduje się w europejskiej czołówce pod względem podwyżek kosztów kupna lokalu za 1 metr kwadratowy. Jednocześnie coraz droższe stają się kredyty hipoteczne. I pomimo że rosną również płace Polaków, to stać nas obecnie na mniejsze mieszkanie niż jeszcze rok temu.

Korelacje między cenami mieszkań a wynagrodzeniem Polaków zbadał serwis gazeta.pl. Na podstawie analizy ekspertów kredytowych ANG Spółdzielnia, portal wskazuje, że ceny mieszkań rosną ponad dwa razy szybciej niż płaca. Według danych GUS średnie miesięczne wynagrodzenie w drugim kwartale tego roku wyniosło 4839,24 zł brutto, czyli o ok. 7 proc. więcej niż przed rokiem. Jednocześnie jednak dane NBP pokazują, że w 2019 roku cena za metr kwadratowy mieszkania na rynku pierwotnym wzrosła nawet o 15 proc.

Dostrzegalna jest też zależność pomiędzy miejscami, gdzie osiągane są największe płace a cenami mieszkań. Warszawa, Wrocław, Katowice i Kraków to miasta, gdzie średnie wynagrodzenie przekracza próg 5 tys. zł brutto, a także notowane są największe wzrosty cen mieszkań. W Krakowie za metr kwadratowy płaci się 7 968 zł, czyli o 15 proc. więcej niż przed rokiem. W Katowicach podwyżka wyniosła 13 proc., a w Warszawie 11 proc.

Z wyliczeń ekspertów z ANG Spółdzielni wynika ponadto, że rok wcześniej Polaków było stać na większe mieszkania niż obecnie. Osoba zarabiająca średnie miesięczne wynagrodzenie w 2018 roku, dysponująca 10 proc. wkładu własnego i dobrą zdolnością kredytową, mogła sobie w Krakowie pozwolić na zakup ok. 46-metrowego mieszkania. Dziś ta osoba z średnim wynagrodzeniem w 2019 roku może zakupić mieszkanie o powierzchni ok. 42 m kw.

Ponadto gazeta.pl powołując się na raport firm Expander i Rentier.io zaznacza, że pogorszyły się warunki kredytów hipotecznych. Średnia marża dla kredytów mieszkaniowych z 10-procentowym wkładem własnym jest najwyższa od 2010 r. i wynosi 2,46 proc. Lepsze warunki mogą otrzymać ci, którzy dysponują 20-proc. wkładem własnym, gdyż tu marża wynosi 2,09 proc. Zdaniem ekspertów banki w ten sposób chcą zniechęcać mniej stabilnych finansowo klientów. Przewiduje się, że w najbliższym czasie taka polityka banków będzie kontynuowana i kryteria przyznania kredytów hipotecznych będą zaostrzane.

Dodaj komentarz